fbpx

Sardynia to miejsce do zakochania się od pierwszego wejrzenia. Miejscami czujesz się jak w Tajemniczym Ogrodzie albo jak Alicja w Krainie Czarów. Łączy w sobie piękno piaszczystych plaż i sielsko-wiejski klimat roztaczający się na zboczach gór i płaskowyżu.
Naszą przygodę zaczęliśmy w Loceri, była to miejscowość w której nocowaliśmy przez 7 dni. To też zdeterminowało plan naszego zwiedzenia.


Okolice Tortoli i Arbatax rejon Ogliastra
1. Plaże: Piaszczysta Cea z dużymi czerwonymi głazami w morzu. To była druga plaża którą odwiedziliśmy i naprawdę zaparło mi dech w piersiach. Piękna przestrzeń na którą wróciliśmy jeszcze dwa razy, kiedy morze trochę się uspokoiło. Kolejne piękne plaże to Lido di Orri, Spiaggia di Torre di Bari, Spiaggia della Marina di Cardedu. Generalnie każda plaża jest piękna, jadąc wzdłuż wybrzeża. Można zatrzymać się na 15 minut na każdej i każda z nich czymś nas zachwyci. Podróżowanie wzdłuż wybrzeża odbywa się zazwyczaj po drogach asfaltowych, ale żeby dojechać do samych wjazdów na plażę trzeba czasami pojechać drogą gruntową, co jest jak najbardziej ok i dozwolone.


2. Miejsce, które przez przewodniki wymieniane jest jako numer 1 do zobaczenia w ogóle na Sardynii to Gola su Gorropu, czyli po prostu wąwóz Gorropu. Wybraliśmy dla siebie najtrudniejszą trasę by tam dotrzeć i zarazem bardzo malowniczą, przez dębowe lasy, usiane głazami zbocza i klify z jaskiniami. Trasa zaczyna się przy Hotelu Silana na 183 km trasy SS125, gdzie można za darmo zostawić samochód na parkingu, jest tam też bar z panini, kawą i lodami do którego weszliśmy w drodze powrotnej. Na tą trasę przydadzą się buty trekkingowe i kije, bo bywa stromo i ślisko. Trasa zajmuje jakieś 2 – 2,5 h. A sam kanion ma ponad 400m wysokości i jest naprawdę monumentalny. Na miejscu można też nabrać wody ze specjalnego źródła. Wejście do kanionu kosztuje 5 euro i była to jedyna płatna atrakcja na Sardynii. Wraca się malowniczymi serpentynami z widokami na morze i wioski w dole. Po takim wyczynie zajechaliśmy do lodziarni w Cala Gonnone, którą polecam wszystkim bo lody są tam wyśmienite – Gelateria Fancello (viale Palmasera 26).


3. Cala Gonnone, mała wioska rybacka, to również malownicza miejscowość z wieloma barami, restauracjami z widokiem na morze w której można spędzić magiczny czas. No i ta lodziarnia
4. Kolejnym polecenia kierunkiem jest Villasimius z Capo Carbonara, Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym. I tam malownicze wędrówki po rezerwacie przyrody to istna magia. My mieliśmy szczęście i zobaczyliśmy również flamingi pływające po słonym jeziorze Notteri. Można tam spędzić dosłownie cały dzień patrząc w lazur morza i roztaczające się widoki.


5. Tytuł absolutnie najpiękniejszej plaży uzyskała Cala Goloritze. Ukryta w skałach plaża z lazurową wodą. Cieszy tym bardziej, że dotarcie do niej pieszo zajmuje jakąś 1 godzinę i 45 minut po zboczach gór, schodząc z płaskowyżu Altopiano del Golgo. To na płaskowyżu można dotknąć osiołka, konika, kózki, świnki, krówki Jeden konik postanowił również nam przez chwilę potowarzyszyć i oparł swój pyszczek o plecak Łukasza (konik był nieco niższy od nas). To był przeuroczy widok Aby dojść do plaży również polecam buty z grubą podeszwą, najlepiej trekkingowe.

Z informacji ogólnych. Kawę we Włoszech pije się w barze. Decydując się na kawę przy bufecie zapłacimy mniej niż siadając do stolika. Kawa (espresso) przy barze kosztuje od 0,5 euro do 1,2 euro. Słodycze, które Włosi jedzą na śniadanie, czyli słodkie bułki, brioche (czyli croissant) z różnym nadzieniem, również kupuje i konsumuje się w barze. Kosztują zazwyczaj 1 euro. Na Sardynii, w mniejszych miejscowościach, ale wydaje mi się, że ta reguła może obowiązywać ogólnie, pizza jest wypiekana wieczorem, bo wtedy rozgrzewany jest piec do pizzy w większości restauracji (dotyczy to tygodnia od poniedziałku do piątku, w niedzielę Włosi chodzą na rodzinne obiady i wtedy również serwuje się pizzę.) W ciągu dnia w restauracji zjemy primi piatti (pasta, risotto) i secondi piatti (ryby i mięso) oraz controno (czyli dodatki, ziemniaki, frytki etc).

W Tortoli polecamy pizzę z restauracji Pane e Dolce (Via Monsignor Virgilio 74) – cudowna, duża gorąca pizza. Mniam
Aha i jeszcze kwestia organizacyjna. Parkingi. Włosi stosują 3 kolory linii;
Biała – parking bezpłatny
Niebieska – parking płatny
Żółta – parking dla niepełnosprawnych (ale także miejsca gdzie nie wolno parkować).

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach, postaram się odpowiedzieć na wszystkie
Cudownego poniedziałku.

You Might Also Like